No właśnie, zupełnie inaczej patrzymy na życie jak wszystko ma swoje miejsce i czas, chyba nawet czujemy się nieco bezpieczniej.Dzięki za trafne spostrzeżenia 👍😊
To prawda – nawet w chaosie można znaleźć spokój, jeśli każdy element, każda myśl czy emocja zna swoje miejsce i moment, w którym ma „być”. Takie podejście daje poczucie kontroli i harmonii, nawet gdy na pierwszy rzut oka wszystko wydaje się nieuporządkowane.
Świetnie to oddałeś! 👌Okazuje się, że fajnie się czujemy kiedy w naszym życiu mamy pewien ład i porządek, ale z drugiej strony nie krytykujemy się surowo za chwile z nieco luźniejszym podejściem 😉 Dzięki za twoje przemyślenia, bardzo doceniam! 🔥
Tak sobie myślę, że wewnętrzny porządek, porządek w głowie /spokój, jasność myśli/ jest swoistą barierą przed pozwoleniem sobie na destrukcyjny chaos w życiu...
Chyba rozumiem do czego zmierzasz: być może przywiązywanie zbytniej uwagi do porządku (jakiegoś zorganizowania) odbiera nam spontaniczność i pewien rodzaj luzu 🤔 Dlatego nawet chaos, taki w pozytywnym znaczeniu, może być świetnym wentylem bezpieczeństwa 😉 Byle nie destrukcyjnym, bo on wtedy przybiera postać zniszczenia lub niszczenia...
Tak. Kluczowe jest zachowanie równowagi. Przegięcia na ogół nie są dobre :) I tak nadmierny porządek, pedantyzm i sztywna organizacja mogą odbierać spontaniczność, ograniczając przestrzeń na kreatywność, elastyczność i swobodne doświadczanie życia. Totalny brak porządku to chaos. Dobrym wyjściem może być tzw. zorganizowany chaos, taki nazwijmy to konstruktywny nieład, który nie przeszkadza w funkcjonowaniu, a dla niektórych może być nawet stymulujący dla ich kreatywności. :) Wryło mi się kiedyś w pamięć takie stwierdzenie..."żeby narodzić się na nowo, trzeba najpierw umrzeć ". Innymi słowy by stworzyć trwały porządek, trzeba najpierw przejść przez chaos. Porządek zapewnia nam stabilność, której pragniemy, ale chaos stwarza możliwości zmiany, której potrzebujemy...
Świetne uzupełnienie👌Bardzo trafnie to rozpracowałaś. Bardzo mi się podoba koncepcja "zorganizowanego chaosu" - pokazuje, że można zapanować nad czymś, no co możemy nie mieć wpływu i zarazem czyni to okazję, aby podejść do dezorganizacji wykorzystując swój proces twórczy, kreatywność i pomysłowość 🤔 Coś w ten deseń 😉
Co do tych słów... mam takie dziwne przemyślenia, że kiedy w głowie porządek czy spokój, to chaos lubi sobie wyjść znienacka ;)) A porządek jest tylko pozorny i chwilowy...
Fajnych ludzi z pasją się nie zapomina 🔥😀 Poza tym od czasu do czasu jak tylko mogłem zaglądałem tu i ówdzie, również do ciebie 😉
Co do twoich przemyśleń, to całkowicie się zgadzam! Choćbyśmy żyli w najlepszym porządku, to zawsze wyskoczy jakiś Filip z konopi 😄 No, ale jeśli w życiu od czasu do czasu nawiedza nas chaos, to i porządek zabiera się do pracy 😉
Właśnie! Ale czy one [porządek i chaos] są w pełni zdyscyplinowane? Wiersz, nad którego treścią można myśleć i myśleć, zgadzać się z tezą i nie zgadzać się.... Hmmm... sama nie wiem do końca :)
Hej @Pola, widzę, że baczny z ciebie obserwator moich literackich meandrów 😄 Masz całkowitą rację: kiedy stosuje dualizm literacki, nic u mnie nie jest takie oczywiste, a ciekawa interpretacja tylko dodaje uroku i wzbogaca Skład Literacki 😉
Złoty środek jest zawsze godny polecenia. Jednak w mojej głowie chaos, a w mieszkaniu (zwłaszcza na biurku) chaos i masakra. Jakoś nie odnajduję się w uporządkowaniu...
No, dokładnie, gdzieś tam między fajnie a dobrze byle nie tragicznie, bo źle to czasami może się każdemu zdarzyć 😉 Co do chaosu to polecam zestaw małych kroków: odłożyć na bok chociaż jedną rzecz 😉 I zapomnieć o zasadzie wszystko, albo nic...
Tak, dokładnie dobrze, jest gdy wszystko jest wyśrodkowane. I porządek i chaos.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam :)
No właśnie, zupełnie inaczej patrzymy na życie jak wszystko ma swoje miejsce i czas, chyba nawet czujemy się nieco bezpieczniej.Dzięki za trafne spostrzeżenia 👍😊
UsuńDojrzałe podejście. Najważniejszy jest ten wewnętrzny kompas, który wyznacza granice.
OdpowiedzUsuńO, miło, to czytać, dzięki 😉 A ten kompas - to strzał w dziesiątkę! 🔥
UsuńTo prawda – nawet w chaosie można znaleźć spokój, jeśli każdy element, każda myśl czy emocja zna swoje miejsce i moment, w którym ma „być”. Takie podejście daje poczucie kontroli i harmonii, nawet gdy na pierwszy rzut oka wszystko wydaje się nieuporządkowane.
OdpowiedzUsuńŚwietnie to oddałeś! 👌Okazuje się, że fajnie się czujemy kiedy w naszym życiu mamy pewien ład i porządek, ale z drugiej strony nie krytykujemy się surowo za chwile z nieco luźniejszym podejściem 😉 Dzięki za twoje przemyślenia, bardzo doceniam! 🔥
UsuńŚwietne! A jak każde "cosik" zna swoje miejsce i czas to jest równowaga w przyrodzie :)
OdpowiedzUsuńDokładnie! 😀 Bardzo mi się podoba sformułowanie "równowaga w przyrodzie" - świetnie oddaje klimat przesłania zawarty w tekście 🔥Dziękuje za tę myśl!
UsuńTak sobie myślę, że wewnętrzny porządek, porządek w głowie /spokój, jasność myśli/ jest swoistą barierą przed pozwoleniem sobie na destrukcyjny chaos w życiu...
OdpowiedzUsuńChyba rozumiem do czego zmierzasz: być może przywiązywanie zbytniej uwagi do porządku (jakiegoś zorganizowania) odbiera nam spontaniczność i pewien rodzaj luzu 🤔 Dlatego nawet chaos, taki w pozytywnym znaczeniu, może być świetnym wentylem bezpieczeństwa 😉 Byle nie destrukcyjnym, bo on wtedy przybiera postać zniszczenia lub niszczenia...
UsuńTak. Kluczowe jest zachowanie równowagi. Przegięcia na ogół nie są dobre :) I tak nadmierny porządek, pedantyzm i sztywna organizacja mogą odbierać spontaniczność, ograniczając przestrzeń na kreatywność, elastyczność i swobodne doświadczanie życia. Totalny brak porządku to chaos. Dobrym wyjściem może być tzw. zorganizowany chaos, taki nazwijmy to konstruktywny nieład, który nie przeszkadza w funkcjonowaniu, a dla niektórych może być nawet stymulujący dla ich kreatywności. :) Wryło mi się kiedyś w pamięć takie stwierdzenie..."żeby narodzić się na nowo, trzeba najpierw umrzeć ". Innymi słowy by stworzyć trwały porządek, trzeba najpierw przejść przez chaos. Porządek zapewnia nam stabilność, której pragniemy, ale chaos stwarza możliwości zmiany, której potrzebujemy...
UsuńŚwietne uzupełnienie👌Bardzo trafnie to rozpracowałaś. Bardzo mi się podoba koncepcja "zorganizowanego chaosu" - pokazuje, że można zapanować nad czymś, no co możemy nie mieć wpływu i zarazem czyni to okazję, aby podejść do dezorganizacji wykorzystując swój proces twórczy, kreatywność i pomysłowość 🤔 Coś w ten deseń 😉
UsuńJejku! Dziękuję, że mnie odwiedziłeś! Tęskniłam!
OdpowiedzUsuńCo do tych słów... mam takie dziwne przemyślenia, że kiedy w głowie porządek czy spokój, to chaos lubi sobie wyjść znienacka ;)) A porządek jest tylko pozorny i chwilowy...
Serdeczności! :)
Fajnych ludzi z pasją się nie zapomina 🔥😀 Poza tym od czasu do czasu jak tylko mogłem zaglądałem tu i ówdzie, również do ciebie 😉
UsuńCo do twoich przemyśleń, to całkowicie się zgadzam! Choćbyśmy żyli w najlepszym porządku, to zawsze wyskoczy jakiś Filip z konopi 😄 No, ale jeśli w życiu od czasu do czasu nawiedza nas chaos, to i porządek zabiera się do pracy 😉
Pozdrawiam! 🖐️
Świetnie powiedziane, tak chyba właśnie jest!
OdpowiedzUsuńDzięki! 😊 No, chyba, gdzieś tam najlepiej nam w okolicach środka 😉
UsuńO tak powinno być!
OdpowiedzUsuńŚwietne :)
Pozdrawiam serdecznie 🙂
Dzięki @sisy89 😊 Też tak myślę, to znaczy, że tak mniej więcej powinno być 😉
UsuńWłaśnie! Ale czy one [porządek i chaos] są w pełni zdyscyplinowane?
OdpowiedzUsuńWiersz, nad którego treścią można myśleć i myśleć, zgadzać się z tezą i nie zgadzać się.... Hmmm... sama nie wiem do końca :)
Pola
UsuńHej @Pola, widzę, że baczny z ciebie obserwator moich literackich meandrów 😄 Masz całkowitą rację: kiedy stosuje dualizm literacki, nic u mnie nie jest takie oczywiste, a ciekawa interpretacja tylko dodaje uroku i wzbogaca Skład Literacki 😉
UsuńZłoty środek jest zawsze godny polecenia. Jednak w mojej głowie chaos, a w mieszkaniu (zwłaszcza na biurku) chaos i masakra. Jakoś nie odnajduję się w uporządkowaniu...
OdpowiedzUsuńNo, dokładnie, gdzieś tam między fajnie a dobrze byle nie tragicznie, bo źle to czasami może się każdemu zdarzyć 😉 Co do chaosu to polecam zestaw małych kroków: odłożyć na bok chociaż jedną rzecz 😉 I zapomnieć o zasadzie wszystko, albo nic...
Usuń