zimna i szklana tafla otwiera otchłań jadu
pęka skorupa zbutwiałego odoru myśli
z wnętrza wydobywa się idea złego słowa
a niesiona wiatrem nienawiści zapala iskrę
która karmi się ludzkim błotem
na wyżynach destrukcji siedzi fagia
jasny potwór ubrany w szatę zbrukaną krwią
wśród ofiar są zniszczone fundamenty wiary
lęk i cisza rozgościły się w umysłach upadłych
pod ciężarem ran piją łzy samotności
poddanym fagi smakuje trucizna
ubóstwiają karmić ją innych nieświadomych
ich zjadliwość niczym wirus porusza przestrzeń
bez ograniczeń napełniają puste dzbany
ilością wykraczającą poza prawdę i fakty
kiedy fagia odbiera poczucie godności
a jej poddani wzniecają pożar nienawiści
zapomina o swojej słabości
niedokarmiana umiera
z głodu
© Artbook

Mocny i dający do myślenia tekst, ta puenta o zagłodzeniu nienawiści zostaje w głowie na dłużej.
OdpowiedzUsuńDzięki za komentarz 👍🙂 Podjęty przeze mnie temat nie najłatwiejszy, ale bardzo ważny, stąd mocne przesłanie 🔥
UsuńBardzo mrocznie przedstawiony temat, ale niestety prawdziwie...nie wiem czy ta nienawiść może się zagłodzić.
OdpowiedzUsuńTak, temat poprowadziłem raczej w ciemnych barwach, co ma odbicie w użytych przeze mnie słowach, ale jak słusznie zauważyłaś tekst niesie za sobą prawdę i moc przesłania, abyśmy nie dokarmiali nienawiści w sposób świadomy bądź nieświadomy będąc w nią wmanewrowanym 🫤
UsuńDziękuje za Twoją obecność i komentarz, doceniam! 😊